UWAGA

UWAGA ZMIENIAMY ADRES


Mój blog dostępny jest już pod nowym adresem


Serdecznie zapraszam na:


KRZYSZTOFNYREK.PL

Założe się, że tego nie spróbujesz

poniedziałek, 24 sierpnia 2009

Dwa słowa o polityce

Po raz kolejny czytam dzisiaj na jednym z portali, że nasz cudowny premier znowu się nie popisał i, że jest oszustem i w ogóle i w szczególe, ktoś kiedyś powiedział że żeby być politykiem trzeba dobrze kłamać i jeszcze lepiej mataczyć, jak popatrzymy na naszych polityków to chyba racja. Jednak nie to mnie zastanawia, otóż zastanawia mnie to jak długo można się utrzymać na fali wyłącznie karmiąc ludzi nienawidzących drugiej partii na P wizją ich powrotu do władzy? No, bo jak inaczej wytłumaczyć to co mówią sondaże? Zawsze można się zastanowić czy te sondaże mają w ogóle jakiś sens? Wydaje się, że znikomy ponieważ polskie sondażownie wydają się być mistrzami w robieniu sondaży na zamówienie, co niejednokrotnie udowodniły, jednak Polacy kochają sondaże i bez nich żyć nie mogą, bo to zawsze można komuś o odmiennych poglądach politycznych dowalić. Wracając jednak do jedynie słusznej partii aktualnie nam panującej tak sobie myślę, skoro robią wszystko na odwrót niż to zapowiadali przed wyborami, skoro z nikim nie rozmawiają, sami się żądzą i do tego zwinnie wymigują się od trudnych dyskusji, to dlaczego mają aż takie poparcie w sondażach sięgające niejednokrotnie 50%? Przyglądając się poprzednim ekipą rządzącym to w zasadzie mniej więcej w takich okolicznościach traciły poparcie w zastraszającym tempie, jednak teraz jest inaczej. Wydaje mi się, że to właśnie karmienie ludzi wizją życia pod rządami braci K. daje tyle poparcia miłościwie nam panującym, zatem myślę sobie że czas założyć partie której jedynym zadaniem będzie sianie bezprawia i niesprawiedliwości – sukces wyborczy murowany.

niedziela, 16 sierpnia 2009

Ceny benzyny

Na początku coś co mnie od jakiegoś czasu nie interesowało, ale dzisiaj wzbudziło we mnie zainteresowanie. Otóż pożyczyłem auto od brata, bo swojego od jakiegoś czasu szczęśliwie nie posiadam, no i zajeżdżam na stację jednego z tych dużych koncernów co to rozprowadzają benzynę po naszym ślicznym kraju no i patrzę i nie wierzę, nie wierzę i patrzę a tu za litr zwykłej 95Pb 4,47zł. Myślę sobie o co chodzi? Wracam do domu i sprawdzam w Internecie: kurs dolara 2,88zł, sprawdzam po ile baryłka ropy na giełdzie: 71,52 dolara. No i tak myślę baryłka ropy to w przybliżeniu 156 litrów, czyli mamy 156 litrów za 206 zł. Czyli ostatecznie dochodząc do sedna 1,32zł za litr :) Teraz to rozumiem dlaczego na forach motoryzacyjnych i nie tylko zresztą, aż huczy, no bo wiadomo rafinerie musza to przerobić i zarobić jasna sprawa nawet niech mają 100% przebicia to daje 2,64zł za litr no i jeszcze cała ta dystrybucja taka droga, bo przecież cysterny też są na ropę. Tak wiem, że spora część transportu odbywa się koleją, ale ta też nie jest tania, więc to wszystko kosztuje do tego jeszcze państwo musi zarobić, bo dziura w budżecie jak ta dziura ozonowa, tylko że ta dziura w niebie, to już nie jest na topie, a ta w budżecie jak najbardziej. No ale czy to już nie jest przesada, żeby tak nas skubać? Przyznać jednak należy, że Polacy przyzwyczaili się do tego że jak się chce jeździć autem to trzeba płacić i to słono, chyba że jak to mówią przeciwnicy LPG kogoś nie stać, to się buja na gazie, a wystarczyło by się tylko zmobilizować i jak społeczeństwo USA zbuntować się przeciwko wysokim ceną paliwa, tam pomogło. My natomiast tak zauroczeni stanami wzdychamy jak tam jest fajnie i cudownie, chociaż mało kto z nas tam był, ale wszyscy przecież oglądamy filmy made in Hollywood, a tam mówią że w stanach jest super, więc patrzymy i wzdychamy, ale nic nie robimy żeby u nas też się dobrze żyło.

Wstęp

Witam wszystkich!

Czy zauważyliście, że w codziennym życiu otacza nas tysiące absurdów? Tak na pewno zauważyliście, a myśleliście kiedyś ile jest absurdów których jeszcze nie zauważyliście? Tak kolejne tysiące! W związku z czym nie dziwi mnie lawinowo rosnąca ilość tzw. "sieciowych narzekaczy" skoro tyle absurdów jest do opisania, to dlaczego ich nie opisywać? No właśnie, trzeba o nich pisać, pisać jak najwięcej i smiać się do rozpuku, chociaż niektóre absurdy są wręcz tragiczne. Ja natomiast nie zamierzam podchodzić do tematu rozsądnie, po prostu zamierzam się dobrze bawić pisząc o rzeczach, od których aż się we mnie gotuje. Zatem zapraszam wszystkich do lektury i bawcie się dobrze.
Aaa komentarze mile widziane!

Pozdrawiam Krzysiek!