UWAGA

UWAGA ZMIENIAMY ADRES


Mój blog dostępny jest już pod nowym adresem


Serdecznie zapraszam na:


KRZYSZTOFNYREK.PL

Założe się, że tego nie spróbujesz

niedziela, 13 września 2009

Import z zagranicy

W telewizji rozpoczęła się kampania na rzecz promocji naszych rodzimych produktów i w sumie myślę, że to dobrze bo dlaczego produkty które na tzw. zachodzie podbijają rynki u nas ledwo co się sprzedają, natomiast to co na tzw. zachodzie w ogóle się nie sprzedaje u nas robi furorę, tylko dlatego że właśnie jest zagraniczne, więc lepsze. Niemniej zastanawiam się jak to się ma do idei Unii Europejskiej, która ma na celu zacieranie granic i swobodny transfer towarów i usług w ramach całej wspólnoty, a tu proszę Polacy promują swoje i namawiają do kupowania swojego. Zresztą nie jesteśmy tu sami, inne kraje robią to samo, bo w całym tym nadmuchiwanym kryzysie ktoś się połapał, że żeby w kraju był dobrobyt, trzeba przede wszystkim dużo produkować i sprzedawać w ramach własnego rynku a nadmiar eksportować, przy czym ilość importu minimalizować. Wystarczy spojrzeć na podłoże kłopotów Islandii, czy też tzw. tygrysów europy wschodniej, które nadmiernym importem i to na kredyt, wykończyły swoje budżety. Wracając jednak do sedna sprawy wydaje mi się że takie postępowanie spowoduje wzmocnienie trendów nacjonalistycznych i spowoduje zatrzymanie integracji w ramach Unii, która i tak już jest nachalnie wręcz popychana przez polityków. Pozostaje jeszcze jedna kwestia, która od zawsze mnie interesowała, otóż: jak to jest że np. niemieckie proszki znanych firm są bez porównania lepsze, niż polskie proszki tych samych firm, no i do tego tańsze, na tyle, że komuś się opłaca kupować je tam w marketach i przywozić tutaj i całkiem dobrze na tym zarabiać. A przecież proszki to nie koniec listy, do tego dochodzą: płyny do płukania, płyny do mycia naczyń, pasty do zębów, perfumy, przyprawy, czekolady, itd. itp. Niedługo pewnie i paliwo będzie się opłacało przywozić. No więc zastanawiam się jak to jest i dlaczego tak jest, bo to chyba do końca normalne nie jest. No chyba, że nas polaków po prostu stać na to żeby dać sobie wciskać tandetę po wygórowanej cenie. No, a jak sąsiada stać to nas też, a jak nie tylko na to żeby mu dorównać, ale i na to żeby go przegonić, najlepiej we wszystkim :D

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz