UWAGA

UWAGA ZMIENIAMY ADRES


Mój blog dostępny jest już pod nowym adresem


Serdecznie zapraszam na:


KRZYSZTOFNYREK.PL

Założe się, że tego nie spróbujesz

sobota, 24 października 2009

Ile zarabiają Polacy

Według GUSu Polacy zarabiają średnio 3081zł. Nie wnikając w szczegóły załóżmy, że jest to pensja netto (czyli tyle ile dostaniemy „do ręki”). Na pierwszy rzut oka mogło by się wydawać, że jest to całkiem przyzwoity wynik, jednak nic bardziej mylnego.

Rozważmy przykładową sytuację 25 latka mieszkającego w średniej wielkości mieście. Dla uproszczenia załóżmy, że żyje sam we własnym mieszkaniu, oczywiście na kredyt. Jego wydatki prezentują się mniej więcej tak: rata za mieszkanie ok.800zł, czynsz ok.400zł, prąd ok. 100zł, gaz ok. 80zł, Internet ok. 80zł, telefon ok. 50zł, kablówka ok.50zł, czyli wydatków stałych mamy ok. 1560zł. Na życie pozostaje ok. 1521zł, czyli bardzo dużo można spokojnie przeżyć, bez żadnych obaw. Odliczyć trzeba by tylko jeszcze ok. 80zł na bilet miesięczny, żeby jakoś do pracy dojechać i jest bardzo dobrze.

Powiem więcej nasz przykładowy młodzieniec może nawet kupić sobie autko na raty, powiedzmy rata niech wyniesie ok. 400zł plus do tego koszty stałe utrzymania samochodu ok. 500zł miesięcznie. Razem daje nam to ok. 2460zł, czyli na jedzenie i inne rzeczy codziennego użytku zostaje ok. 600zł, to już raczej nie za wiele, ale przeżyć można, a autko ważna rzecz, szczególnie w małych miejscowościach.

Jednak to samo źródło podaje, że oprócz GUSu także portal Money.pl dokonał podobnej analizy, tylko na nieco innych zasadach (inne wyliczenie średniej) według których podają, że średni zarobek w Polsce to 2500zł. W tej sytuacji nasz młodzieniec na auto raczej sobie nie może pozwolić, ale ma mieszkanie więc jest dobrze.

To wszystko oczywiście jest daleko idącym przybliżeniem, bo prawdę zna każdy z nas na co dzień. Pomijając już fakt, że średni zarobek zapewne podawany jest brutto, więc w rzeczywistości jest sporo niższy, dla 3081zł to będzie ok. 2400zł, to trzeba jeszcze pamiętać, że w mniejszych miejscowościach zarabia się mniej. Poza tym, rejon polski w którym mieszka nasz młodzieniec też ma olbrzymie znaczenie.

Podsumowując: po pierwsze według mnie nie ma za bardzo sensu podawanie tego typu statystyk, dlatego że nie dają one praktycznie żadnego nawet szacunkowego poglądu na rzeczywistość. Wiadomo przecież ze statystyki, że jeżeli wyciągniemy średnią ze skrajnie różnych wyników (w tym przypadku zarobki najbogatszych i najbiedniejszych) to otrzymamy wynik gdzieś po środku który o niczym nam nie mówi.

Wiem, że do średniej wlicza się też pensje tzw. klasy średniej, ale czy one na pewno mają taki duży wpływ na tą średnią jeżeli weźmiemy pod uwagę fakt, że na przykład informatycy mogą zarabiać w zależności od miejsca w którym żyją od 2000zł do 5000zł? Statystycznie według tych danych informatycy zarabiają 3500zł, ale o czym to mówi? No właśnie nie bardzo wiadomo, bo obaj informatycy powiedzą, że te dane mają się nijak do ich zarobków.

Na zakończenie powiem tylko, że najbardziej zastanawia mnie taki fakt, że jeśli chodzi o koszty życia, to mamy już mniej więcej takie jak na tak zwanym zachodzie, dlaczego zatem nasze wypłaty takie nie są??? Może dlatego, że leżąc w środku europy bierzemy to co najlepsze z zachodu i ze wschodu.

PS. Nie zdziwi zatem nikogo, że dla przykładu rynny do przenośników zgrzebłowych (używane w górnictwie) produkuje się w następujący sposób: wytapia się rynny w Polskich hutach, po czym jadą one do Niemiec. Potem sąsiedzi przysyłają te rynny do Polski w celu ich zespawania i oczywiście rynny wracają na zachód. Ostatecznie za granicą dostają pieczątkę made in germany i wracając do Polskich kopalń. Wnioski wyciągnijcie sami.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz