UWAGA

UWAGA ZMIENIAMY ADRES


Mój blog dostępny jest już pod nowym adresem


Serdecznie zapraszam na:


KRZYSZTOFNYREK.PL

Założe się, że tego nie spróbujesz

sobota, 31 października 2009

Piraci drogowi

Do napisania tych przemyśleń zainspirował mnie jeden ciekawy program o piratach z nad Wisły nadawany w jednym z programów telewizyjnych. Chodzi w nim o to, żeby pokazywać wykroczenia kierowców popełniane na polskich drogach, a rejestrowane przez kamerki Policji.

Z założenia bardzo ciekawy program, biorąc pod uwagę to co można zobaczyć w bliźniaczym programie zza oceanu, jednak po obejrzeniu kilku odcinków zmieniłem zdanie.

Dlaczego? Głównie dlatego, że większość pokazywanych wykroczeń, to przekroczenia prędkości i to na autostradach, albo drogach poza obszarem zabudowanym, rzadkością są inne wykroczenia. Nie chce tu w żaden sposób oceniać tego programu, bo nie o to mi chodzi, nasunęło mi to jednak pewne przemyślenia.

Na początek zastanawia mnie czy naprawdę największym problemem na naszych drogach są kierowcy którzy jadą 160km/h na autostradzie, czy 120km/h poza obszarem zabudowanym? Wiem, że to niezgodne z prawem i powinno być w związku z tym karane, ale zastanawia mnie czy nie są czasem bardziej niebezpieczni Ci co jadą 50km/h po drodze osiedlowej? Albo Ci co jadą 80km/h przez centrum miasta?

Zastanówmy się przez chwile nad tym. Dla mnie osobiście najbardziej niebezpieczni są oczywiście Ci co gnają przez drogi osiedlowe. Wiadomo przecież, że na tej drodze może się znaleźć dziecko biegnące za piłką, piesek który jest na spacerze, zaspany mieszkaniec osiedla idący po bułki do sklepu i naprawdę mało kto zwraca uwagę na jadące auto, pomijając już to, ze na drodze osiedlowej pieszy ma pierwszeństwo.

Jeśli chodzi o centrum miasta, to najłatwiej tam znaleźć kogoś, kto zobaczył tramwaj w oddali i na złamanie karku biegnie przez drogę na przystanek, żeby zdążyć wsiąść, ale nie brakuje też takich co bez zastanowienia wchodzą na pasy nie oglądając się na to czy kierowca zdąży wyhamować przed pasami, a także mnóstwo skrzyżowań które jak wiadomo stwarzają bardzo dużo sytuacji niebezpiecznych.

Co do dróg poza obszarem zabudowanym, to jest bardzo różnie, wszystko tak naprawdę zależy od danej drogi, jedne są bardzo dobrze utrzymane i widoczność jest bardzo duża, inne wręcz odwrotnie, tak że trudno tu oceniać. Natomiast co do autostrad to już prosta sprawa: doskonała widoczność, odpowiednio profilowane zakręty, bezkolizyjne zjazdy i wszystko co najlepsze. Dlatego właśnie zastanawia mnie dlaczego fotoradary stawia się głównie na drogach między miastowych? Dlaczego Policjanci w radiowozach polują na kierowców głównie na autostradach? I jeszcze jedno gdzie zdarza się najwięcej wypadków? Na autostradach czy w miastach?

Może nie wiem wszystkiego, może jestem w głębokim błędzie, zatem chętnie doznam oświecenia, jednak jak na razie to uważam, że fotoradary powinno stawiać się na osiedlach, przy przejściach dla pieszych, oraz w okolicach szkół. Pozwoli to na zwolnienie kierowców właśnie w tych kluczowych i zarazem niebezpiecznych miejscach. Natomiast jeśli chodzi o nieoznakowane radiowozy uważam, że powinny raczej skupić się na łapaniu tych kierowców, co uwielbiają wyprzedzać na trzeciego, czy na pasach, czy też przed samym szczytem wzniesienia, a także innych nierozsądnych przejeżdżających na czerwonym świetle czy gnających przez miasto z zawrotną prędkością.

Tak przy okazji, wracając do tego wspomnianego na początku programu, ostatnio pojawił się nowy hit, pokazują jak Policja łapie kierowców na tak zwaną suszarkę. To dopiero jest akcja.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz