UWAGA

UWAGA ZMIENIAMY ADRES


Mój blog dostępny jest już pod nowym adresem


Serdecznie zapraszam na:


KRZYSZTOFNYREK.PL

Założe się, że tego nie spróbujesz

sobota, 14 listopada 2009

O naszych finansach

Co druga polska rodzina płaci za leczenie z własnej kieszeni. Ja bym powiedział, że więcej niż co druga, a w zasadzie tylko bezrobotni nie płacą za leczenie, bo reszta pracujących im dopłaca do leczenia i nie tylko do leczenia. Obywatele którzy pracują płacą podwójnie za leczenie: po raz pierwszy odbierają im pieniądze z wypłaty, na utrzymanie urzędników, a potem gdy trzeba się leczyć to wykładamy bezpośrednio u lekarza, żeby nas przyjął.

Wiadomą sprawą jest, że nie ma obowiązku dopłacania w gotówce, ale jeżeli mamy dajmy na to jakiś uraz kolana i chcemy iść na badanie a potem leczenie, to minimum pół roku w kolejce, w tym czasie oczywiście kolano zapomina o tym, że potrzebna pomoc. Spokojnie za pół roku jak będzie trzeba iść do lekarza to się znowu odezwie. Oczywiście NFZ i rząd nie zauważa tego i bez zmrużenia oka oszukuje nas, że sami nie damy sobie rady opłacić badań i wizyt u lekarza. Jasne, że nie damy rady, przecież było by taniej niż teraz i oooo właśnie bez urzędników, a tak się nie da.

Jak by mi ktoś jeszcze chciał powiedzieć, że przecież na najdroższe badania i przewlekłe choroby nikogo z nas nie stać i dlatego jest potrzebne ubezpieczenie, to proponuję pooglądać trochę telewizji i zastanowić się w jakim celu różne fundacje zbierają pieniądze i pomagają właśnie tym przewlekle chorym, czy też tym którzy musza zażywać drogie leki. Tak brawo dobra odpowiedź NFZ na to nie stać i co jeszcze lepsze wcale tego nie ukrywają mówią wprost, że ich nie stać, a ja mówię wprost, że mnie nie stać żeby utrzymywać NFZ. Niestety podatki trzeba płacić i wcale nie jest najgorzej, bo więcej podatków to płacili jeszcze rzymscy niewolnicy w dawnych czasach, więc można jeszcze przykręcać śrubkę.

Teraz trochę weselej, to znaczy ostatnio dowiedziałem się na co Unia Europejska wydaje nasze pieniądze. I tak 30 mln zł na internetowy pamiętnik holenderskiego osiołka. Nie jest to jednak zwykły osiołek, to raczej taki wnuczek Koziołka Matołka, to znaczy podróżnik. Wędruje po Holandii i opisuje to co tam zobaczył, w związku z czym bardzo dobry pomysł, szkoda, że w Polsce nie ma takiego osiołka, ale w sumie z Holandii nie jest daleko więc może osiołek zabłądzi w nasze strony. Zapomniałem o najważniejszym: osiołek reklamuje tolerancje wśród dzieci. Ja bym raczej powiedział, że to dorośli potrzebują uczyć się tolerancji, bo dzieci raczej są tolerancyjne z natury, a pod wpływem dorosłych nabierają takich a nie innych nawyków, ale pedagogiem jestem tylko na papierku i to z chemii więc mogę się nie znać.

Lepsi są chyba tylko Szwedzi którzy wydali 3 mln zł na stworzenie centrum meblarskiego. Nie jest to jednak byle jakie centrum, albowiem podkreśla ono równość płci. Tak właśnie Szwedzi uczą o tym jak rozpoznać płeć piękną wśród mebli. O budowie luksusowego pola golfowego w Portugalii za 800 tys. zł i domku myśliwskiego dla szefa Porsche za 11 tys. zł nie mówię, bo z Portugalczykami już się umówiłem na golfa, a do domku szefa to tylko dofinansowanie było.

Oczywiście nie ma się co denerwować od razu z powodu niedomknięcia budżetu Unii, po raz kolejny. Spokojnie dzięki sprytnemu handlowi CO2 ceny prądu w 2020r. Wzrosną o prawie 50% w związku z czym budżet zarobi więcej z podatku więc będzie czym łatać dziurę budżetową Unii. Bądźmy więc szczęśliwi i żyjmy jak najdłużej, bo ktoś musi pracować, aby można było płacić na rządy coraz więcej i więcej.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz