UWAGA

UWAGA ZMIENIAMY ADRES


Mój blog dostępny jest już pod nowym adresem


Serdecznie zapraszam na:


KRZYSZTOFNYREK.PL

Założe się, że tego nie spróbujesz

sobota, 5 grudnia 2009

Uwaga fiskus przyjdzie w święta z kolędą

Mało, kto w ogóle by o tym pomyślał, ale prawdą jest, że prezent pod choinką jest darowizną, a skoro tak to podlega opodatkowaniu. Oczywiście są pewne kwoty, do których prezenty są nieopodatkowane : dla najbliższej rodziny to kwota 9637zł, dalsza rodzina 7276zł, a z poza rodziny 4902zł. Oczywiście kwoty te wydają się bardzo duże no, bo kogo stać na prezenty większe niż średni miesięczny zarobek obowiązujący w tym kraju, jest jednak mały haczyk. Polega on na tym, ze kwoty te sumują się przez pięć lat, czyli jeśli suma prezentów przez pięć lat dla danej osoby przekroczy tą kwotę to podatek trzeba zapłacić.

Na szczęście, na dzień dzisiejszy jeżeli ktoś jednorazowo, nie przekroczy tej kwoty to nie wydaje mi się, żeby urzędnicy byli w stanie to skontrolować, no bo jak? A nawet, jeśli tak, to wynika z tego, że ja mam prowadzić sobie księgę prezentów i tam notować komu i za jaką kwotę prezent dałem. No i właśnie tu wychodzi kolejny haczyk, otóż prezenty na urodziny, czy też imieniny, o zajączku wielkanocnym nie wspomnę też zaliczają się do tego rachunku. Tak, więc podliczając to teraz mamy o wiele większe szanse na to, że przekroczyliśmy limit.

Pamiętajmy o tym, bo dziura budżetowa rośnie i rośnie, rząd szuka oszczędności, ale bardziej niż oszczędności to szuka nowych źródeł dochodu [czyt. sposobów podniesienia podatków] tak więc, może jeszcze nie w tym roku, ale już w przyszłym czemu nie, w każdym domu będzie musiał być rejestrator prezentów, który będzie kontrolował ile i komu daliśmy prezentów, no i od razu wystawi nam rachunek na okoliczność opodatkowania tych prezentów.

Pozostając jeszcze w temacie podatków, to jeszcze o tym nie pisałem, a już to jest zatwierdzone, że w przyszłym roku wzrośnie nam podatek. Oczywiście nie bezpośredni, ale ten sprytnie ukryty w cenach gazu, prądu i benzynie. Dla bardziej dociekliwych podaję nazwy nowych podatków: opłata węglowa, opłata zapasowa, opłata dywersyfikacyjna i opłata z tytułu obowiązkowego zakupu energii otrzymywanej z metanu. Oczywiście, co do benzyny, to wzrośnie istniejąca już opłata paliwowa. Jeszcze tytułem wyjaśnienia samo podniesienie opłaty paliwowej podniesie cenę diesla o ok. 20gr na lirze, benzyny i LPG nie wiadomo o ile, rzekomo mniej, ale jak nie podają ile to mi się wierzyć nie chce, że mniej, a żeby była jasność to opłata węglowa i zapasowa też zostaną doliczone do cen paliw jak gdyby gratis.

Nie ma jednak, co narzekać, bo chcieliśmy mieć cud gospodarczy jak w Irlandii, to mieć będziemy, tyle że on trochu kosztuje, więc najpierw trzeba się zrzucić na fundusz, który potem zbuduje nam ten cud, bo chyba tak to należy rozumieć. Umknęło mi jeszcze, że prąd zdrożeje ok. 5zł za 1 MWh, ale kto by się tym przejmował. Przecież nasz naród stać na dodatkowe wydatki, w końcu wspaniały program anty kryzysowy autorstwa naszego Premiera cieszy się niemal zerowym zainteresowaniem. Co daje jasny sygnał rządzącym, że w naszym kraju dzieje się bardzo dobrze, a nawet i lepiej, dlatego podatki można, a nawet trzeba podnosić.

Na koniec, żeby potwierdzić to, co pisałem powyżej dodam jeszcze, że szacunkowo 500 000 dzieci mniej otrzymuje zasiłek rodzinny. Oczywiście jest to związane z tym, że nie zmieniono kryterium dochodowego. No właśnie, nie zmieniono, bo przecież kryzys, więc kto będzie zarabiał więcej?A tu niespodzianka okazuje się że całkiem spora liczba obywateli. No i znowu mamy oszczędności, tak więc trzymajmy się wszyscy mocno, bo kto wie może już jutro obudzimy się w nowej cudownej rzeczywistości.