UWAGA

UWAGA ZMIENIAMY ADRES


Mój blog dostępny jest już pod nowym adresem


Serdecznie zapraszam na:


KRZYSZTOFNYREK.PL

Założe się, że tego nie spróbujesz

wtorek, 23 marca 2010

Czas rewolucji

Nadchodzi czas rewolucji. Nie ma odwrotu. Dopiero co pisałem, o nowym sposobie noszenia węża, a już dzisiaj przeczytałem trzy szokujące informacje, które może nie wywrócą świata do góry nogami, ale dla mnie są jasnym sygnałem zmian. Chociaż z drugiej strony, może po prostu się starzeję i pewne wydarzenia inaczej już odbieram. Oceńcie sami.

Zacznijmy od motoryzacji: BMW dobrze znana niemiecka marka, przez fanów uwielbiana między innymi za to, że z uporem maniaka wyposażała produkowane przez siebie auta w tylni napęd, postanowiła zerwać z tym. Na razie oczywiście nie we wszystkich modelach, ale kto wie, co będzie dalej. Jak twierdzą znawcy tematu, sam Bóg podyktował nam tylni napęd, bo gdyby przedni napęd był lepszy to ludzie chodzili by na rękach.

Ja nie chcę zagłębiać się tu w szczegóły techniczne, bo po prostu się na tym nie znam. Miałem przyjemność jeździć BMW, miałem też przyjemność jeździć samochodami z przednim napędem, różnica jest i co do tego nie ma wątpliwości, jednak które rozwiązanie jest lepsze nie wiem. Natomiast najważniejsze w tym jest właśnie to, że zmiana nastawienia koncernu nastąpiła i to wywołuje największą dyskusję. Ponoć cała branża czeka teraz, aż Ferrari wprowadzi do swojej gamy silników diesle.

Drugą rewolucyjną informacją jest wprowadzenie przez Stany Zjednoczone reformy systemu ubezpieczeń. Od teraz, o ile republikanie czegoś nie wymyślą, ubezpieczenia zdrowotne będą obowiązkowe. Demokraci tłumaczą się na wiele sposobów, że jest to obowiązek konieczny, jednak wszyscy dobrze wiedzą, że to socjaliści, a więc pragną dobra narodu.

Ja wiem, że po wolnym kraju nie zostało już prawie nic, co potwierdza tylko słowa wielkiego myśliciela ruchu socjalistycznego, który powiedział: „Dajcie ludziom władzę, a sami wybiorą socjalizm” i to się właśnie dzieje z wielką legenda kapitalizmu. Teraz wystarczy tylko obserwować, jak wzrosną ubezpieczenia, bo przecież to co obowiązkowe może drożeć, bo i tak trzeba kupić, jak koszty leczenia wzrosną, bo teraz wszyscy muszą być ubezpieczeni, no to obsługa wszystkich jest droższa, niż „wybrańców” itd. Jak już wydatki na służbę zdrowia wzrosną do astronomicznych kwot, Polacy pojada i pokażą, jak zmajstrować taki majstersztyk jak NFZ i problemy się skończą.

Zostanie jeszcze tylko wprowadzić świadczenia socjalne i już Ameryka będzie prawdziwie bezpiecznym i opływającym mlekiem i miodem rajem, do którego napływać będą emigranci nieprzerwanym strumieniem, jak w XIX w. Szczerze mówiąc szkoda mi tego kraju, bo patrząc na jego historię i szalony rozwój w XIX w. można przecierać oczy ze zdumienia, że takich rzeczy można dokonać, teraz będzie można przecierać oczy ze zdumienia, że taką potęgę można obrócić w pył.

Na koniec zostawiłem sobie rzecz chyba najciekawszą, jednak równie rewolucyjną. Otóż amerykanie wymyślili nowe reality show. Tym razem gwiazdami programu są trzy kobiety w ciąży w pierwszym trymestrze. Cały program ma trwać sześć tygodni, a naczelnym pytaniem programu jest: czy dokonają aborcji, czy też zdecydują się donosić ciąże.

Ja rozumiem, że aborcja to pewien problem społeczny, ale żeby z tego robić show? Jeszcze może widzowie będą głosować smsami czy ciąże trzeba już usunąć, czy może jeszcze poczekać tydzień. Twórcy programu mówią, że wymyślili ten program, aby naświetlić problem aborcji. Ja jednak, myślę, że poza oglądalnością, nie zależało im na niczym więcej, bo temat aborcji jest już tak nagłośniony, że powoli zaczyna się ludziom nudzić, jednak reality show, no tego to jeszcze nie było. Więc zarobią i to pewnie sporo, a potem sprawa przycichnie i wszystko wróci do normy.

1 komentarz: