UWAGA

UWAGA ZMIENIAMY ADRES


Mój blog dostępny jest już pod nowym adresem


Serdecznie zapraszam na:


KRZYSZTOFNYREK.PL

Założe się, że tego nie spróbujesz

piątek, 5 marca 2010

Zakaz Palenia



Sejm przyjął poprawkę łagodząca poprzednią ustawę mówiąca o całkowitym zakazie palenia w miejscach publicznych. To dobrze, bo nie ma nic gorszego niż znęcanie się nad innymi. Ja osobiście nie palę, ale nie mogę patrzeć na to jak traktuje się palaczy.

Myślę nawet, że te wszystkie choroby rzekomo spowodowane długoletnim paleniem są jak globalne ocieplenie. Po prostu potężne lobby farmaceutyczne, produkujące te różne cudowne gumy, plastry i inne pierdółki, korzysta z pewnej mody, którą pewnie sami nakręcili i teraz zbierają plony w postaci sporych zysków.

Żadne badania nie są w stanie jednoznacznie odpowiedzieć na pytanie: czy papieros zabija? Dlatego, że nie ma takiej możliwości, aby zamknąć reprezentatywną grupę ludzi w szczelnie zamkniętej przestrzeni i kazać im tylko palić papierosy i nic więcej. Nie mogli by nic jeść, pić, nie wiadomo, czy spać by mogli.

Dlaczego tak drastycznie? Dlatego, że jako chemik z wykształcenia doskonale zdaje sobie sprawę z tego iż, aby mieć pewność, co do czynników powodujących określony efekt, trzeba pozostałe czynniki absolutnie wykluczyć. W innym przypadku, nie możemy jednoznacznie powiedzieć, że ten czy tamten czynnik powoduje określoną reakcję, bo nigdy nie będziemy wiedzieli, czy jakiś zewnętrzny czynnik, którego nie wykluczyliśmy akurat tej reakcji nie spowodował. Nie jest to mój wymysł, ale tak mówi wieloletnia praktyka i lata doświadczenia naukowców.

Podsumowując: nie jest możliwe, aby jednoznacznie stwierdzić, że palenie zabija. Oczywiście można zauważyć, pewne podobieństwa w stanie zdrowia palaczy, jednak nikt nie może powiedzieć, że z całą pewnością jeżeli zaczniesz palić, to na pewno przytrafią Ci się takie choroby i takie schorzenia.

O biernym paleniu, to już wole w ogóle nie wspominać, bo to już zakrawa na absurd. Nie rozumiem, jak można opowiadać, że bierne palenie powoduje takie, a nie inne skutki, jeżeli nawet nie potrafimy z pewnością powiedzieć o skutkach samego palenia.

Proponuję przestać się oszukiwać i zacząć swobodnie żyć! Przecież, ja jako nie palący naprawdę mogę się trzymać z dala od stref dla palaczy, nawet jeśli nie są one wymalowane jaskrawą farbą na podłodze, czy chodniku, czy gdziekolwiek. Jestem już duży i jak mnie denerwuje dym z papierosów, to po prostu się przemieszczam w inne miejsce. Na szczęście jeszcze na tyle mamy wolności.

Proszę też nie mówić, że są miejsca, gdzie muszę pójść ,a tam dym, bo nie ma takich miejsc. Nie ma, bo jeszcze raz powtarzam jesteśmy jeszcze na tyle wolni, że możemy decydować i jeżeli decydujemy, że wchodzimy w „strefę zadymienia”, to decydujemy o tym sami i myślę, że w pełni świadomie, tak samo, jak palacze świadomie wchodzą w „strefy bez zadymienia”.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz